Psychoterapia to proces, w którym cierpienie nabiera sensu, by z czasem zamilknąć

Kim jestem jako terapeuta?

Nazywam się Robert Kleśny. Jestem psychoterapeutą pracującym w nurcie psychodynamicznym, który integruję z podejściem ISTDP (Intensywną Krótkoterminową Psychoterapią Psychodynamiczną).
Na co dzień towarzyszę ludziom w odkrywaniu, co stoi za ich trudnościami – za lękiem, smutkiem, napięciem czy pustką. Pomagam im dotrzeć do emocji, które często były zepchnięte na bok, i zbudować nowy sposób rozumienia siebie.
Bliska jest mi praca głęboka, która nie tylko „gasi pożary”, ale zmienia to, co od dawna uwierało.
Nie oferuję gotowych recept — wspólnie szukamy znaczeń, przyglądamy się powtarzającym się schematom i uczymy się być bliżej siebie.
Pracuję z osobami dorosłymi, które zmagają się m.in. z lękiem, depresją, trudnościami w relacjach, objawami psychosomatycznymi czy zaburzeniami osobowości. Prowadzę terapię indywidualną i grupową.
W pracy kieruję się uważnością, szacunkiem i zaangażowaniem.
Regularnie korzystam z superwizji i stale się szkolę — bo wiem, że jako terapeuta też jestem w drodze.

Kiedy zdecydować się na psychoterapię?

Czasem trudno jednoznacznie powiedzieć, co dokładnie „nie gra” — czujemy napięcie, przytłoczenie, smutek, lęk, wypalenie, złość… albo pustkę. Inaczej niż kiedy boli ząb czy kolano — w psychice wszystko jest mniej uchwytne, mniej oczywiste, trudniejsze do nazwania. Ale to nie znaczy, że mniej ważne.

Psychoterapia to przestrzeń, w której możesz się zatrzymać, przyjrzeć się sobie i zrozumieć, co tak naprawdę się w Tobie dzieje. Co wywołuje Twoje emocje, reakcje, napięcia? Dlaczego pewne relacje się powtarzają? Czemu mimo starań coś ciągle nie działa?

To nie jest szybkie „naprawianie” siebie — to proces poznawania, porządkowania i leczenia.
Czasem dotyczy trudności konkretnych: depresji, lęku, uzależnienia, kryzysu. Ale równie często — wewnętrznego chaosu, powracających problemów w relacjach, chronicznego napięcia czy braku kontaktu ze sobą.

Co może dać psychoterapia?
• Zrozumienie siebie — swoich emocji, potrzeb, mechanizmów działania.
• Ulga — zmniejszenie cierpienia psychicznego, napięcia, lęku czy przygnębienia.
• Większa sprawczość — uczysz się wybierać, zamiast działać automatycznie.
• Zmiana relacji — zaczynasz budować je w sposób bardziej satysfakcjonujący i bezpieczny.
• Głębszy kontakt ze sobą — z własnym ciałem, emocjami, tożsamością.
• Wzmocnienie — psychoterapia to nie tylko leczenie, ale też rozwój.

Psychoterapia nie jest zarezerwowana tylko dla osób „w kryzysie” czy z jakąś diagnozą. Można przyjść, bo coś boli, choć nie wiadomo jeszcze dokładnie co. Można przyjść, żeby się nie pogubić. Albo żeby wrócić do siebie.
Jeśli czujesz, że coś Cię woła „od środka” — to być może jest dobry moment, żeby odpowiedzieć.

Terapia to proces, który zaczyna się od pierwszej rozmowy